Kryzys gdański 1932 miał miejsce 14 czerwca 1932 r. w porcie Wolnego Miasta Gdańska, gdy niszczyciel Marynarki Wojennej RP ORP „Wicher”, wszedł do portu gdańskiego, wymuszając prawa port d’attache dla II Rzeczypospolitej.

W 1930 r. senat Wolnego Miasta Gdańska odmówił Polsce prawa do używania tego portu, uzyskując korzystne orzeczenie Stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej w Hadze.

Marszałek Józef Piłsudski postanowił wykorzystać wizytę pięciu brytyjskich niszczycieli w Gdańsku dla zamanifestowania praw Polski do zbrojnej obecności w tym mieście. 14 czerwca na redę gdańskiego portu wpłynął polski niszczyciel ORP „Wicher”. Dowódca okrętu (kmdr por. Tadeusz Podjazd-Morgenstern) otrzymał rozkazy, by w razie obrazy polskiej bandery przez władze Wolnego Miasta ostrzelać najbliższy budynek należący do jakiegokolwiek urzędu gdańskiego. 15 czerwca około godziny 09:30 brytyjski zespół wraz z ORP „Wicher” wszedł do portu. Pomimo oficjalnych protestów senatu Wolnego Miasta, polski niszczyciel stał zacumowany przy nabrzeżu aż do godzin popołudniowych. O 15:00 dowódca brytyjskiej flotylli kmdr Henry Daniel Pridham-Wippell (późniejszy admirał) złożył dwudziestominutową rewizytę na „Wichrze”. Po jej zakończeniu okręt odcumował i opuścił port. Władze Gdańska nie poważyły się na obrazę bandery, więc nie zaszła konieczność użycia siły.

Manifestacja zbrojna okazana przez stronę polską spowodowała zmianę stanowiska gdańszczan, którzy 13 sierpnia odnowili układ o używaniu gdańskiego portu przez okręty RP.

- - - -